Królestwo królików – recenzja

Zostań długouchym lordem i zbuduj imperium! Przejmuj kontrolę nad rozległymi terytoriami. Buduj zamki, farmy i wydobywaj cenne surowce. Nie zapominaj o tajnych misjach króla, które na koniec gry zapewnią ci dodatkowe porcje pysznych marchewek. Każda decyzja w grze przybliża cię do zwycięstwa, ale tylko jeden z graczy uzyska uznanie króla i zostanie okrzyknięty najlepszym władcą królików!

Czas gry: 45 minut
Wydawca: Egmont
Wiek: 14+
Liczba graczy: 2-4
Mechanika: area control, card drafting
Tematyka: królestwa, króliki

Zawartość gry:

  • 1 plansza świata z torem punktów
  • 144 figurki królików (po 36 w każdym kolorze)
  • 39 znaczników miast
  • 24 żetony
  • 182 karty eksploracji
  • 4 karty pomocy

Wykonanie


W dość sporym pudełku znajdziemy wiele ciekawie wykonanych, uroczych elementów. Małe króliczki są wręcz przesłodkie, a rysunki na wszystkich kartach wprost wyjęte z kreskówki lub jakiejś bajki. Oprócz tego znajdziemy jeszcze wiele plastikowych budynków. Są bardzo ciekawie wykonane, jednak ciężko dokładnie ocenić ich trwałość. Przy pierwszym rozpakowaniu udało mi się ułamać jedną z wież. Nie przejmowałem się tym zbytnio, jednak podczas rozgrywki podczas liczenia punktów było to dość problematyczne. Wszystko bardzo mi się podoba, a samo słodkie wykonanie zachęca mnie do ponownego siadania do stołu i grania. Trudno jest jednak ocenić oprawę wizualną planszy, bo z jednej strony jest ona świetnie wykonana, trwała, śliczna i bardzo kolorowa, z drugiej natomiast mało czytelna, szczególnie w końcowych etapach rozgrywki. Plansza jest według mnie trochę zbyt mała, a pola królestw powinny być większe, aby usprawnić punktowanie. Zajmuje ona tylko 2/3 pudełka, a już na samej planszy sam tor punktów zajmuje 1/3 całej przestrzeni.


Budowę Królestwa czas zacząć!


Królestwo królików posiada dość proste zasady, co może stanowić idealny próg wejścia w planszówkowy świat dla nowych graczy. Gra łączy w sobie dwie mechaniki: area control i card drafting. Rozgrywkę możemy podzielić na trzy fazy, które będziemy rozgrywali w czterech różnych epokach. Pierwszą fazą jest faza draftu. Każdy z graczy będzie, a zbierał sobie karty które dopiero później używały. Wyjątek stanowią jednak karty terytorium, które natychmiast pozwalają nam zająć terytorium. Będziemy przekazywać nasze karty do innych gracz, aby za każdy razem dostać inną rękę. Wśród kart możemy znaleźć takie, które pozwolą nam kontrolować terytoria na planszy, budować zamki, stawiać fabryki surowców podstawowych materiałów, (drewno, ryby, marchewki) lub specjalne fabryki (grzyby, złoto, perły, itp.), tworzyć obozy które zapewniają kontrolę nad jakimś terytorium, a także karty pergaminów, zapewniające punkty poprzez wykonanie misji, które punktują na koniec gry za wykonanie, lub skarby dające punkty bezpośrednio. Gdy wszyscy gracze dokonają swoich wyborów i skończą się karty, które chodzą z rąk do rąk, kończy się faza pierwsza.

Po fazie draftu przechodzimy do fazy budowania, w której możemy umieścić na planszy wybrane przez siebie wcześniej budynki i i faktorie luksusowe. Budynki możemy, ale nie musimy budować (możemy zostawić je na następną turę). Karty pergaminów odkładamy zakryte na bok – będziemy je punktować na sam koniec rozgrywki. Wykorzystane karty zawsze odkładamy na stos kart odrzuconych, nie będą już brały udziału w dalszej części rozgrywki.

Ostatnią fazą jest faza punktowania, w której będziemy otrzymywać punkty za posiadane przez nas królestwa. Punktują wszystkie nasze księstwa w zależności od ich siły militarnej i produkcyjnej. Siła militarna to ilość wież w danym księstwie, a produkcja zależy od ilości różnych towarów. Księstwo to połączone ze sobą pola kontrolowane przez gracza (stoją na nich króliki). Księstwa możemy czasem połączyć za pomocą podniebnych wież lub poprzez sprytne rozłożenie królików. Punkty to inaczej siła militarno-produkcyjna, która jest iloczynem ilości produkowanych przez księstwo różnych surowców i siły zamków. Może być to momentami dość nieczytelne i problematyczne pod koniec rozgrywki, ze względu na dużą ilość królików i małe znaczki na planszy.

Po podliczeniu wszystkich punktów przechodzimy do kolejnej rundy. Cała rozgrywka składa się z czterech różnych rund, po których gra kończy się. Wtedy podliczamy wszystkie punkty z pergaminów. Grę wygrywa gracz, który zdobył największą ilość punktów.


Podsumowanie


Królestwo królików to dość solidnie wykonana gra, która posiada parę zalet i odrobinę wad. Kolorystycznie i graficznie gra w moim odczuciu wypada bardzo wysoko. Wszystko jest bardzo żywo przedstawione, a grafiki i króliczki przyciągają do ponownego siadania do stołu i wyjmowania właśnie tego tytułu. Wadą może być jednak plansza, o której wcześniej wspomniałem. Punktowanie pod koniec rozgrywki było dość problematyczne, a przede wszystkim  bardzo irytujące. Prawdopodobnie nie raz zdarzyło mi się pomylić, źle podliczyć, albo nawet nie zauważyć jakiegoś dość ważnego symbolu.

Sama rozgrywka odbywała się dość sprawnie sprawnie. W pierwszej fazie wszyscy wybierają karty jednocześnie, co znacząco usprawnia rozgrywkę, jednak może zająć trochę czasu wybór dwóch kart. Momentami jest ciężko zdecydować co w danej chwili jest nam bardziej potrzebne. Ciekawym rozwiązaniem jest trzymanie kart budynków do następnej fazy, co pozwala nam dokonać odpowiedniego wyboru, a nie tak po omacku. W grze bardzo spodobały mi się również tajne punkty z pergaminów. To właśnie dzięki nim udało mi się na koniec gry wygrać 🙂

Zasady w skrócie

Zasady nie są jednak trudne i mogą stanowić idealny początek z planszówkiami. Jeśli chcecie jednak coś prostszego, z mniejszą ilością zasady to lepiej wybrać coś innego np. Kingdomino. Samą grę oceniam jednak pozytywnie, mimo drobnych wad. Mamy tutaj dużo kombinowania, myślenia oraz sporo emocji przy podliczaniu pergaminów. Ja bardzo chętnie będę jeszcze wracał do Królestwo Królików w rodzinnym gronie.

Plusy

  • Ciekawe wykonanie
  • Fajne połączenie klimatu z mechanikom
  • Słodkie króliki
  • Dość szybka i sprawna rozgrywka

Minusy

  • Wykonanie i czytelność planszy
  • Problemy z punktowaniem

 

Dziękuję wydawnictwu Egmont za przekazanie egzemplarza recenzenckiego!

Zapraszam do kolejnych recenzji już wkrótce, a
jeśli chcesz być na bieżąco to polub
stronę na Facebooku! 🙂

 

Królestwo królików znajdziecie również na REBEL.PL

You may also like...

1 Response

  1. 3 czerwca 2018

    […] ilości graczy gramy z inną wartością. Teraz przechodzimy do „draftu” znanego z gry Królestwo królików, czy też 7 cudów świata. Gdy każdy będzie już posiadał 5 kart, możemy rozpocząć […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *