Nova Luna – recenzja

Abstrakcyjne gry już od jakiegoś czasu królują nie tylko na rynku zagranicznym, ale i na polskim. Z roku na rok pojawia się coraz więcej tytułów właśnie w tej kategorii, jednak na tronie najlepszych gier, przynajmniej u mnie, nieustannie stoi Sagrada i Azul! Pojawił się jednak na horyzoncie pretendent, którego wołają Nova Luna. Czy zagrozi i stanie się moim ulubionym tytułem? Recenzja Nova Luna przed Wami!

Nowa Luna

Nova Luna

Czas gry: 30-60 minut
Wydawca: Lucky Duck Games
Wiek: 8+
Wiek według mnie: ograny 8+, nieograny 8+
Liczba graczy: 2-4
Mechanika: zbieranie i układanie żetonów
Tematyka: układanie kolorowych kamieni (kafli)
Grę najtaniej kupisz tutaj!

Zawartość pudełka

  • 1 księżycowe koło
  • 1 figurka księżyca
  • 68 kafelków
  • 84 drewniane znaczniki
  • instrukcja

Mało, a treściwie


W ostatnio recenzowanej grze Quetzal można było zobaczyć dużą różnorodność, jeśli chodzi o komponenty. Tym razem się z tym nie spotkamy, bo głównym elementem gry są kolorowe kafle i drewniane znaczniki graczy. Są one wykonane w bardzo prosty, raczej minimalistyczny sposób. Na kafelkach znajdziemy przede wszystkim zadania i punkty ruchu przedstawione za pomocą kolorów i kropek. Do tego jeszcze wrócę przy zasadach. W porównaniu do poprzednio recenzowanego tytułu, Nova Luna ma bardziej wyblakłe kolory, co nie wpływa na ogólny odbiór wykonania według mojej opinii. Ba! Nawet pasuje! A czemuż to?

Plansza

W grze znaleźć można jeszcze planszę główną, tak zwane księżycowe koło, na której znajdziemy fazy księżyca, po których będą poruszać się gracze. Właśnie te, dość wyblakłe kolory świetnie komponują się z nocną, księżycową aurą. Osobiście bardzo spodobała mi się Nova Luna pomimo tak klasycznego wręcz wykonania. Nie ma tu specjalnych pionków czy innych bajerów. Prosto i na temat!


Nova Luna w akcji!


Nova Luna to gra abstrakcyjno logiczna, w której zadaniem graczy będzie odpowiednie układanie kafelków. Zacznijmy jednak od tego, jak je pozyskać! Na wielkim kole księżyca gracze będą się poruszać po fazach księżyca – im osoba dalej na torze, tym później wykona ruch. Osoba, która jest ostatnia na nim będzie wybierała kafelek. Znacie to skądś? No właśnie, z Patchwork! Tam również mechanika ruchu wyglądała identycznie. W swojej kolejce gracz będzie wybierać kafel pierwszy, drugi lub trzeci w zależności gdzie na zewnętrznym kole stoi księżyc. Gdy wybieramy kafel dokładamy go do swojej puli przed sobą, aby później wykonywać zadania. Ale ale, trzeba też zapłacić! Podobnie jak we wcześniej wspomnianej grze, w Nova Luna również kafle kosztują czas, co pokazujemy właśnie na torze faz księżyca. Im potencjalnie lepszy kafel bierzemy tym o więcej pól musimy się przenieść.

Żetony

A jak wykonuje się zadania? Na każdym kaflu znajdziemy kółka z kolorowymi kropkami wewnątrz. Jeśli koło tego konkretnego kafelka znajdują się takie kolory, możemy wykonać zadanie! Czasem jednak możemy wykonać reakcję łańcuchową, czyli będziemy doliczać pełne skupisko kolorów po jednej stronie, a nie tylko jeden kafel! Wprowadza to spory element strategiczny, dzięki czemu gracze muszą jeszcze bardziej kombinować.

Gra kończy się, gdy któryś z graczy pozbędzie się wszystkich żetonów, czyli wykona określoną liczbę zadań.


Nova Luna to dobra gra logiczna?


Gdy pierwszy raz Nova Luna pojawiła się na mojej tablicy na Facebooku pomyślałem, eeee, znowu jakaś tam gierka próbuje zawalczyć z moimi tytułami, nie uda jej się. Z czasem jednak zobaczyłem, że fani bardzo ją polubili i zaczęli ją ogrywać. Patrząc na te wszystkie pozytywne opinie musiałem sam spróbować i zagrać. No i co? Mieli rację!

Nowa Luna gra

Wizualnie Nova Luna najpewniej nikogo nie zaskoczy, jednak nie o to w tej planszówce chodzi. To przede wszystkim tytuł logiczny, z którego można wycisnąć sporo! Zwykłe układanie kafli? Oj nie nie, to tylko tak się wydaje! Musimy odpowiednio planować ruch zarówno swój, jak i przeciwnika, aby nie wypaść z rozgrywki i nie stracić potencjalnych wykonanych zadań. Trzeba odpowiednio układać i kontrolować czas jeśli chcemy, aby nasza strategia przyniosła później efekty. Bardzo podoba mi się ten mix, dzięki czemu zarówno układając jak i planując ruchy czułem frajdę grając w ten tytuł.Nowa Luna plansza

Ogromnie podoba mi się tutaj bardzo niski próg wejścia. Nie jest to milion mechanik czy schematów, które musimy znać. Bierzesz kafel, płacisz czasem, układasz – cała filozofia! Da się to zrobić prosto i z pomysłem? Jasne że tak. Pomimo prostych zasad i nieskomplikowanego wejścia w rozgrywkę grało mi się w nią wyśmienicie. Idealnie sprawdza się jako filler, ale gdy do stołu siądą zapaleni gracze, wtedy zaczyna dziać się magia! Podbieranie, podkradanie, przeszkadzanie – wtedy takie rzeczy są na miejscu dziennym!Rozłożona gra planszowa

Bardzo dobrze bawiłem się grając w Nova Luna i na pewno nie odmówię sobie kolejnej partii. Regrywalność stoi na wysokim poziomie, w każdej grze czułem, że muszę przybrać nową taktykę na grę. Wymagało to ode mnie sporej dawki kombinowania, co bardzo lubię czuć przy rozgrywce. Wiem wtedy, że nie jest to płytkie, a sama rozgrywka interesująca i rozwijająca.

Zatem dorównuje Sagradzie i Azulowi? Obie gierki postawiły tak wysoko poprzeczkę, że Nova Luna jednak tam nie doleciała. Brakuje jej niewiele, ale to naprawdę bardzo dobry i solidny tytuł.

Rozgrywka w grę

Podsumowanie gry Nova Luna

Nova Luna to jedna z lepszych i ciekawszych pozycji, która trafiła do mojej kolekcji w ostatnim czasie. Sprawdzi się praktycznie dla każdego – rodziny, geeków, a nawet tych, co dopiero zaczynają zabawę z grami. Świetnie się też może sprawdzić jako prezent, bo tytuł nie jest tym z droższej półki.

Plusy

  • Fajne wykonanie
  • Niski próg wejścia
  • Wysoka regrywalność
  • Świetna zarówno dla geeków jak i początkujących
  • Sporo planowania

Minusy

  • Bałagan w pudełku

One Reply to “Nova Luna – recenzja”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.