Stwory z Obory – recenzja

Na rynku planszówek gier karcianych mamy chyba najwięcej. Szybkie, proste, i niewielkie, a w dodatku najwięcej osób sięga po tego typu rozrywkę. Ja osobiście po karcianki sięgam rzadko, bo wolę trudniejsze gry. Miałem jednak okazję ostatnio pograć w jedną z nich, czyli Stwory z Obory – autorstwa Tomasza Bolika . Czy ten tytuł przekonał mnie do siebie i czy dzięki niemu zacznę częściej sięgać po karcianki? Tego dowiecie się w dzisiejszej recenzji.

Stwory z Obory

Stwory z Obory

Czas gry: 25 minut
Wydawca: Muduko
Wiek: 13+
Wiek według mnie: ograny 9+, nieograny 12+
Liczba graczy: 2-5
Mechanika: tworzenie postaci, walka
Tematyka: zabijanie potworów

Zawartość pudełka:

  • 110 kart
  • 108 żetonów
  • kostka do gry
  • instrukcja

Gra planszowa Stwory z Obory


Wykonanie gry


Jeśli znacie polskich wydawców i siedzicie w planszówkach już od jakiegoś czasu, to zapewne wiecie, że wydawnictwo Muduko specjalizuje się w grach karcianych. Tutaj oczywiście nie może być inaczej i na tacy dostajemy kolejną karciankę pod tytułem Stwory z Obory. Ilustracjami do tej gry zajmował się autor samej gry, co jest dość niespotykane w nowych grach. Zazwyczaj wydawcy sięgają po już sprawdzonych i lubianych ilustratorów.

Kreska jest dość specyficzna i nietypowa, co przyciąga zarówno oko planszówkowiczów jak i tych, co na co dzień w gry nie grają. Niektórym się bardzo podobają, a niektórym nieco mniej – ja należę do tej drugiej grupy. Wszystko zależy od Waszych graficznych preferencji.Potwory Stwory z Obory

Karty są bardzo cienkie i śliskie, co powoduje łatwe wyginanie się podczas tasowania i grania. Niestety przez swoją strukturę szybko się niszczą przez ciągłe tasowanie i rzucanie ich na pole gry. Fajnie, jakby przy kolejnej produkcji karty były nieco grubsze.

Na kartach znajduje się sporo humoru co na pewno jest dużym plusem w tego typu produkcji. Znacie Munchkina? Jeśli tak, to wiecie co mam na myśli 🙂 O tym tytule pojawi się jeszcze wzmianka w dalszej części tekstu.

W pudełku z gry Stwory z Obory znajdziemy również kostkę oraz sporą ilość żetonów. Wykonane raczej standardowo, bez większego szału.


Rozgrywka


W grze Stwory z Obory wcielamy się w wieśniaków, którzy chcą zostać łowcami przygód. Naprzeciw stają im obrzydliwe potwory… lub inni gracze przebrani za potwory! W grze występuje kilka kolorów kart, co jest jedną z najważniejszych mechanik w tym tytule. W zależności jaki kolor ma karta, takie będziemy mogli do niej zagrywać. Jest to ważne w czasie walki i planowania swoich działań.

No dobra, ale jak się w to gra? Gracze będą mogli w swojej turze iść na targowisko, do wioski, a także na gościniec. Jak pewnie się domyślacie, każde miejsce ma swoje inne działanie. Na targowisku możecie kupić karty ekwipunku, w wiosce dobieracie kartę, a na gościńcu walczycie lub wystawiacie zlecenie na potwora. Oczywiście w grze, gdzie walczymy z potworami, najważniejsza jest… walka w gościńcu.Pole gry

Tutaj powraca znana i wspominana wcześniej gra Munchkin. Tak samo jak tam tutaj gracze będą mogli ulepszać potwora, aby gracz który z nim walczy miał nieco trudniej. Osoba, która wystawiła zlecenie na potwora też może pakować ulepszenia w stwora.

Gracz walczący rzuca karty o tym samym kolorze co potwór i walczy z nim. Rzuca kością i do wyrzuconych na niej oczek dolicza karty rzucone przed siebie. Oczywiście karty innych graczy mogą wzmocnić potwora! Jeśli siła atakującego jest równa lub większa, pokonuje potwora i otrzymuję za niego nagrodę.Postać z ekwipunkiem

W grze można też zginąć! Traci się wtedy wszystkie zdobyte punkty zwycięstwa i wymienia bohatera. Zostaje natomiast nasz zbiór kart ekwipunku.

Grę wygrywa gracz, który jako pierwszy zgromadzi 7 punktów sławy. Punkty sławy otrzymuje się za pokonanie potworów lub tworząc zlecenia.

Jeśli mało Wam zasad, zapraszam do filmu od Muduko!


Recenzja gry Stwory z Obory


Story z Obory to kolejny tytuł imprezowy, w którym wykorzystujemy karty. Czy jest w stanie przebić się na już przesyconym rynku planszówek tego typu? Jak dla mnie tak!

Graficznie gra została narysowana dość specyficznie, przez co zwraca uwagę graczy oglądających półkę z tytułami. Wykonanie może nie jest najlepsze patrząc na jakość kart, ale powiedzmy, że można przymknąć na to oko.Karty do gry

Mechanicznie gra przypomina Munchkina i podczas grania cały czas czułem, jakbym grał w “odgrzewanego” kotleta. Ale nie takiego zwykłego z mikrofali, a odpowiednio doprawionego, żeby smakował. Tutaj te gry mają wspólną tematykę – walkę z potworami, jednak czuć w grze Stwory z Obory pewien powiew świeżości. Bardzo podoba mi się wykorzystanie kolorów do walki i dorzucania kart.

Rozgrywka bardzo szybka, dynamiczna, nie czuć downtime – najlepiej gra się w 4 osoby. Tego typu gry najlepiej sprawdzają się w większym składzie, więc nie polecam grać we dwójkę.

Gra jest losowa i to trzeba zaznaczyć, bo mamy z tym do czynienia na każdym kroku. Dobór kart, rzut kością, kolory… co może powodować sporą frustrację. Nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli i po kilku niefartownych sytuacjach można się zdenerwować. W tej grze chodzi jednak o humor i zabawę!Komponenty

Najlepsza w tym tytule jest oczywiście negatywna interakcja. To ona napędza całą rozgrywkę i to właśnie dzięki niej gra się w ten tytuł tak przyjemnie. Podkładanie komuś świni, blef i przeszkadzanie bawi i daje ogromną ilość satysfakcji. Mogłoby jednak być kart nieco więcej, co pozwoliłoby jeszcze lepiej wykorzystać ten aspekt. Jak już mówimy o ilości kart, warto wspomnieć nieco o regrywalności. Stoi ona raczej na średnim poziomie – dzięki losowości mamy różne sposoby na rozgrywkę, jednak przez małą ilość kart, ciężko mówić o bardziej rozbudowanej możliwości gry.

Podsumowanie gry Stwory z Obory

Stwory z Obory to idealny tytuł na imprezkę w większym gronie. Sporo negatywnej interakcji i podkładanie świni to plusy, którymi ten tytuł błyszczy na tle innych imprezowych planszówek.

Plusy

  • Bardzo prosta
  • Dynamiczna i szybka
  • Luźna karcianka
  • Świetnie sprawdza się na imprezach

Minusy

  • Wyginanie się kart
  • Słaba regrywalność

Przydatne odnośniki

Grę najtaniej kupisz tutaj!

Link do strony wydawnictwa

Wirus! od Muduko


Dziękuję wydawnictwu Muduko za przekazanie egzemplarza do recenzji!

Muduko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *