W grze Sztama wcielamy się w grupę bobrów, które z ogromnym zapałem będą układały jak najlepszą tamę. Najpierw musimy jednak zebrać parę materiałów, aby wygrać mistrzostwa na najpiękniejszą tamę. Będziemy musieli korzystać z różnych rodzajów drzew oraz z pomocy EkoBobrów.


Czas gry: 20 minut
Wydawca: Granna
Wiek: 8+
Liczba graczy: 2-4
Mechanika: rzucanie kart, zbieranie kart
Tematyka: budowanie tamy, bobry

Zawartość pudełka:

  • 66 kart rzeki
  • 15 kart tam
  • 16 znaczników kłód
  • instrukcja

Wykonanie


Sztama! od wydawnictwa Granna to solidnie wykonany tytuł pod prawie każdym względem . Zacznijmy od pudełka, które jest niewielkie, kompaktowe i bardzo kolorowe. Przedstawia uśmiechniętego bobra, który wręcz zaprasza nas do budowy tamy. Rysunki przedstawiające wszystkie Bobry w grze są po prostu przesłodkie – wywołały one niejeden uśmiech na mej twarzy. Głównym elementem, jaki znajdziemy w pudełku od gry, są karty. Możemy je podzielić na następujące typy: budowy tamy oraz punktów. Pierwszy rodzaj kart możemy także dodatkowo podzielić na: kłody, śmieci oraz EkoBobry. Każdy zaprojektowany inaczej, w niezłym i dość barwnym stylu. Wszystkie ikony jakie możemy znaleźć na kartach są bardzo kolorowe i przejrzyste, co nie utrudnia rozgrywki. Oprócz tego w pudełku znajdziemy małe drewniane kosteczki, które będą służyć do zbierania kart. Ostatnim elementem jest nieduża instrukcja. Została ona napisana przyzwoicie i zrozumiale, a i niejeden nowy planszówkowicz na spokojnie wygra z nią starcie. Samo wykonanie gry na duży plus, jednak jest jedna wada. Karty są trochę zbyt cienkie, po parunastu rozgrywkach zaczynają się wyginać i powoli ścierać. Niemniej jednak wykonanie bardzo mi odpowiada, a wszystko dzięki pięknym i mega przesłodkim EkoBobrom! No zobaczcie te świetne uśmiechy.


Rozgrywka


Sztama! jest to tytuł skierowany do graczy, którzy dopiero zaczynają zabawę z grami, albo są po prostu casualowymi graczami. Mogą w tę grę grać również bardziej doświadczeni geekowie, jednak nie oszukujmy się, ten tytuł może ich trochę nudzić. Podczas gry gracze będą pozyskiwali karty kłód i tworzyli z nich tamy. Będą nam w tym pomagać EkoBobry, które będą czyściły tamy ze śmieci. Za każdym razem do zbudowania tam będziemy potrzebowali różnych patyków z różnych rodzajów drzew. Osoba, która zbuduje najlepsze tamy (najwyżej punktowane), wygrywa.

Każdy gracz posiada 4 kłody, dzięki którym będzie kupował karty wyłożone na stole. W swojej kolejce gracz może wykorzystać karty z ręki i zbudować tamę lub zabrać kartę ze stołu. Sztama! wykorzystuje do tego mechanikę znaną z Century: Korzenny Szlak czy z gry Majestat: Królewska Korona. Na stole pierwsza karta jest zawsze darmowa, każda kolejna kosztuje nas kostki. Np. aby kupić 3 kartę, należy pozostawić po jednej kostce na każdej poprzedniej karcie. Co więcej, jeśli na jakiejś karcie znajdują się drewniane kostki, zabieramy je do siebie.

Ma to bardzo duże znaczenie w grze dwuosobowej, w której gracze posiadają w sumie tylko 8 znaczników. Zbyt szybkie wykorzystanie ich przeciwnik może wykorzystać na swój sposób i nas zablokować. Będziemy wtedy zmuszeni zbierać karty z pierwszego rzędu. Czasem zdarza się, że do rzeki wpadną śmieci. Możemy je zebrać, jednak od razu wbudowują się w naszą tamę i dają ujemne punkty. Im więcej ich zbierzemy, tym więcej punktów stracimy. Za pomocą EkoBobrów możemy odrzucić śmiecia, ale tylko w momencie dobierania! Sama rozgrywka nie potrwa więcej niż 20 minut, a każdy powinien się przy niej dobrze bawić. Jedyną wadą tego mechanizmu jest ciągłe wykładanie kart. Co chwilę trzeba przesuwać karty ze stołu i wykładać nowe z talii.

Sam dobrze się bawiłem podczas gry w Sztama!, jednak dość szybko mój entuzjazm opadł. Zagrałem około 14 gier i nie siadam już do niej tak chętnie. Inne, mniej ograne towarzystwo nadal chce siadać i grać.


Podsumowanie


Sztama! to dobrze wykonana gra, mieszcząca się w niewielkim i kompaktowym pudełku. Można ją spokojnie zabrać do plecaka i pograć na spacerze czy wyjeździe. Grafiki są naprawdę niezłe, a ich kolorystyka przyciąga oko. Niestety karty są bardzo cienkie i powoli zaczynają nam się już ścierać.

Rozgrywka na duży plus. Mechanicznie gra sprawdza się bardzo dobrze, oferuje nam sporo możliwości kombinowania i blokowania innych. Nie ma tutaj bezpośredniej negatywnej interakcji, ale można trzymać kłody, aby inni mieli mniejsze pole manewru. Możemy zabrać wszystkie kłody, aby przeciwnik brał śmieci z pierwszego pola 🙂 Jeśli chodzi o regrywalność i skalowanie to wypadają średnio. Każde rozdanie jest bardzo powtarzalne i monotonne. Na cztery osoby mamy trochę za dużo swobody patrząc na ilość drewnianych kostek, jakie posiadamy. Chodzą one cały czas od gracza do gracza i nie ma możliwości całkowitego bloku na jednym z uczestników. Ani razu nie zdarzyło się, abym w tym wariancie pozbył się wszystkich. Zawsze miałem chociaż jedną kostkę, dzięki której mogłem kupić lepszą kartę. Najwięcej zabawy przynosi rozgrywka dwuosobowa. Jest tu sporo kombinowania i przeszkadzania. Łatwo można się pozbyć kostek – co za tym idzie? Ciągłe zbieranie śmieci i niepotrzebnych kart.

Jest to pozycja rodzinna, dla osób mało ogranych i casualowych graczy. Może się też dobrze sprawdzić jako nieduży, podróżny filler między cięższymi tytułami. Sam dobrze się bawiłem, ale tylko przez pierwsze 10 partii. Potem gra stała się po prostu nudna i monotonna. Grę jak najbardziej polecam, ale tylko dla osób wymienionych powyżej.

Plusy

  • Bardzo prosta
  • Przyciąga nowe osoby
  • Świetna na dwie osoby
  • EkoBobry!

Minusy

  • Wyginanie się kart, ścierają się
  • Zbyt dużo swobody na czterech graczy

Dziękuję wydawnictwu Granna za przekazanie egzemplarza do recenzji!

Zapraszam do kolejnych recenzji już wkrótce, a
jeśli chcesz być na bieżąco to polub
stronę na Facebooku! 🙂

KubaGra na Facebooku 

Kategorie: Gry karciane

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: