Wiele podzielonych zdań pojawiło się na temat gry Budowa miasta. Gracze będą kupowali udziały w poszczególnych miejscach, oraz stawiać coraz to nowsze budynki. Jeśli zbudujesz całą ulicę, osiedle – zarobisz! Najlepszy developer zwycięży. Poznajcie moją opinię na temat tej gry. Ja należę do tego grona osób, który tytuł się spodobał 🙂


Czas gry: 45 minut
Wydawca: Nasza Księgarnia
Wiek: 10+
Liczba graczy: 2-4
Mechanika: kupowanie udziałów
Tematyka: budowa miasta

Zawartość pudełka:

  • plansza przedstawiająca projekt miasta
  • 93 żetony pieniędzy
  • woreczek
  • 48 budynków z naklejkami
  • 45 kar udziałów

 


Wykonanie


Pudełko gry Budowa miasta mogłoby być nieco mniejsze, patrząc na ilość zawartości w środku. Jest ono jednak bardzo klimatyczne, patrząc na grafikę budowy ukazanej na okładce tej pozycji. Widzimy tutaj rozbudowany biurowiec, wokół którego widzimy tylko narysowane budynki. Nawiązuje to do tego, jak nasze miasto będzie się rozwijało podczas rozgrywki. Głównym elementem naszej gry są drewniane kostki budynków, na które będziemy musieli nakleić odpowiednie naklejki. Będziemy je trzymać w fajnym, czarnym płóciennym woreczku, który ułatwia losowanie podczas gry. Bardzo ważnym elementem gry są również karty udziałów. Są one jasne i czytelne. Każdy budynek posiada swój odrębny kolor, więc rozdzielanie odpowiednich udziałów będzie łatwe i szybkie. Każda karta posiada również swoją cenę, która jest widoczna i nieprzytłaczająca. Mamy tutaj również tekturowe pieniądze o nominałach 1,5,10, które zostały wykonane w standardowej jakości. Ostatnim elementem, na którym będzie się rozgrywała cała gra, jest oczywiście plansza miasta. Jest ona ciekawie zaprojektowana-przypomina plan budowy. Mamy tutaj porozdzielane odpowiednie miejsca na budynki oraz już zbudowane obiekty. Plansza jest bardzo klimatyczna i mnie osobiście przekonała do siebie. Całe wykonanie jest dobre, ale nie ma tutaj wielkiego efektu wow.


Rozgrywka


Pieniądze! To o to chodzi w tej grze, w końcu jakby nie popatrzeć „Money makes the world go round” 😉 . Wygrywa ten z graczy, który zdobędzie ich najwięcej, a zakończenie następuje, gdy zbudowana zostanie droga łącząca Stadion i Pływalnie. Zasady gry są intuicyjnie proste – gracze wykonują ruch naprzemiennie, a mamy takie możliwe działania, wykonywane w poniższej kolejności :

  • jako pierwszy zawsze budujemy jakiś budynek, robimy to poprzez wybranie jednego z dostępnych kafelków, po opłaceniu jego kosztu umieszczamy go na planszy
  • jako druga może, ale nie musi, nastąpić akcja wypłaty gotówki; tutaj uzależnione jest to od tego, czy w poprzedniej rundzie zamknęliśmy jakąś ulicę
  • jako trzecia wykonywana może być akcja zakupu karty udziału, ona również jest opcjonalna, ale zależna od posiadanej gotówki i naszego widzimisię 😉
  • ostatnim elementem, obowiązkowym, jest losowanie kolejnego budynku, tak, aby na zakończenie rundy zawsze było ich cztery

Jeśli budynek podczas budowy sąsiaduje z dowolnym obiektem, kosztuje on cenę opisaną na drewnianym bloczku, jeśli nie, gracz opłaca koszt podwójnie! Rozbudowa miasta jest akcją obowiązkową, więc jeśli nie mamy odpowiednich płytek, musimy się postarać, zaoszczędzić jak najwięcej. Tak naprawdę do momentu skończenia pierwszej ulicy, gracze mogą mieć problemy z gotówką. W dalszej części gry na planszy jest na tyle dużo różnych płytek, że nie ma co mówić tutaj o bankructwie. Jeśli jednak taka sytuacja nastąpi, gracz może sprzedać swoje karty udziałów za połowę jej ceny. Dodatkowo ostatnia osoba, która połączy Pływalnie ze Stadionem, otrzyma dodatkowe 20 milionów.

Podczas rozgrywki naprawdę dobrze się bawiłem, ale gra ma jednak sporo wad. Pierwszą z nich jest przede wszystkim losowość, nad którą nie mamy praktycznie żadnej kontroli. To raczej tytuł gra nami niż my nią. Niekiedy kafelki tak wypadają, że możemy je układać tylko w mało znaczących, bezsensownych miejscach. Czasem inni gracze mogą kupować coś za 1 mln, a my za 7, bo tak się trafiło. Dodatkowo, jeśli chcemy ukończyć ulicę, to musimy wylosować właśnie ten jeden brakujący element, który może być schowany u któregoś z graczy. Wszystko jest tajne i nie wiemy, co posiadają inni.

 

Mechanicznie gra jest naprawdę prosta, bo tak naprawdę układamy tylko kafelki. Ciekawy jest jednak system udziałów, który wymaga od nas odpowiedniego, przyszłościowego przemyślenia. Jeśli ulica zostaje ukończona, wszyscy gracze otrzymują pieniądze. Gra po części przypominać może Monopoly, jednak Budowa miasta podoba mi się o wiele bardziej. Po parunastu rozgrywkach zaczęła mnie jednak trochę nudzić. Nic nam się tutaj nie zmienia, a każda rozgrywka wygląda wręcz tak samo. Przy większej ilości graczy gra staje się jeszcze bardziej nużąca i denerwująca, bo losujemy mniej kafelków, a wszystkie udziały znikają o wiele szybciej.


Podsumowanie


Budowa miasta to tytuł, który wielu osobom bardzo się podoba, niektórym zupełnie nie. Wykonanie gry jest raczej standardowe, nie mamy tutaj wyśmienitych żetonów, ani kart, ale wszystko utrzymuje poziom. Mechanicznie gra jest naprawdę banalnie prosta i zrozumiała, jednak posiada sporo wad. Najgorsze jest, że nie mamy tutaj wymiany kafelków, ani jakiegoś manipulowania. Zawsze jesteśmy zdani na los. Nigdy nie wiemy, co przyjedzie nam na rękę więc ciężko tutaj coś zaplanować. Dodatkowo wszystko jest tajne, więc nie wiemy, czy nasz przeciwnik nie trzyma specjalnie tego, co potrzebujemy. Mechanika udziałów jednak mi się spodobała, w porównaniu do budowy. Wszyscy gracze otrzymują pieniądze, dodatkowo im więcej kart zostanie wykupionych, tym ich cena wzrasta. Są one przejrzyście wykonane, więc nie ma z nimi problemu podczas liczenia pieniędzy.

Skalowanie i regrywalność jest niestety średnie. Nie mamy tutaj jakiś nowych, dodatkowych opcji, ani innej mapy. Wszystko dzieje się tak samo, w taki sam sposób. Przy większej liczbie osób losowość jeszcze bardziej daje się we znaki. Pomimo wielu wad, gra przyciągnęła mnie na jakiś czas. Prosta, szybka, a zarazem dynamiczna rozgrywka, to coś, co cenie sobie w tego typu grach. Po kilku grach zacząłem się jednak nudzić-nic nowego się nie pojawiało, a każda gra przypominała tą poprzednią.

Budowa miasta nie spodoba się starym, doświadczonym graczom, jednak dla nowych osób, może być to tytuł idealny. Brak jakichkolwiek skomplikowanych mechanik i mała ilość zasad sprawia, że niedoświadczone osoby będą zadowolone. W dodatku gra nieco przypomina Monopoly, co może zachęcić parę osób, do zabawy w bardziej ambitne tytuły. Budowa miasta to tytuł przeciętny, który może trafić tylko do pewnego grona osób.

 

Plusy

  • Proste zasady
  • Spodoba się nowym graczom

Minusy

  • Regrywalność
  • Losowość
  • Brak jakiejkolwiek manipulacji nad grą

 

Dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia za przekazanie egzemplarza recenzenckiego!

Inne gry z wydawnictwa Nasza Księgarnia:
Zapraszam do kolejnych recenzji już wkrótce, a
jeśli chcesz być na bieżąco to polub
stronę na Facebooku! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: