Rising Sun – recenzja

Opublikowane przez Jakub w dniu

Eric Lang ma już na swoim koncie wiele świetnych gier. Jeśli go nie znacie, to stworzył gry takie jak: Blood Rage, Chaos w Starym Świecie, czy The Others. Jasno można stwierdzić, że są to tytuły z najwyższej półki. Ale czy można tak nazwać Rising Sun? Przekonajcie się!

Czas gry: 90-150 minut
Wydawca: Portal
Wiek: 14+
Liczba graczy: 3-5
Mechanika: area control
Tematyka: Japonia

Zawartość pudełka:

  • 5 zasłonek klanów
  • plansza
  • 7 kafli świątyń
  • 10 kafli rozkazów politycznych
  • 21 podstawowych kart pór roku
  • 5 kafli polityki/wojmy
  • 24 żetony wojen w prowincjach
  • 15 kart pór roku z zestawu herbacianego
  • 15 kart pór roku z zestawu jeźdźca
  • 15 kart pór roku z zestawu Torii
  • 5 żetonów sojuszu
  • 20 żetonów warowni
  • 30 żetonów roninów
  • 8 żetonów kolejności wojny
  • 65 plastikowanych monet
  • 10 znaczników klanów
  • 10 figurek klanu Bonsai
  • 10 figurek klanu Koi
  • 10 figurek klanu Ważki
  • 10 figurek klanu Lotosu
  • 10 figurek klanu Żółwia
  • 8 figurek potworów
  • 5 wielkich podstawek dla potworów
  • 15 białych podstawek Shinto
  • 5 czarnych podstawek Daimyo
  • 15 dużych podstawek dla potworów
  • instrukcja

Wykonanie


W naprawdę ogromnym pudle, znajdziemy wiele świetnie wykonanych elementów, a w szczególności figurki. Wszystkie wyglądają naprawdę pięknie, są trwałe, a ilość zdobień i elementów powala. Jeśli chcecie, aby wyglądały jeszcze lepiej, warto zainwestować w malowanie. Są one w najprostszych kolorach, tak jak we wszystkich grach w których znajdziemy figurki. Każdy klan posiada swoje osobne figurki, które mają swoje zdolności. Oprócz tego, każdy otrzymuje parę podstawek w swoim kolorze, aby odróżnić który potwór należy do kogo.

W pudełku znajdziemy również wiele żetonów, które są dobrze wykonane. Po paru rozgrywkach nie ścierają się, a wszystkie grafiki są utrzymane w Japońskim stylu. Ich kolory są bardzo żywe, a sposób rysunku bardzo mnie przekonał. Niestety nie otrzymujemy tutaj plastikowych części, tak jak w wersji z Kickstarter, ale te również spełniają swoje zadanie. Wszystkie żetony są przede wszystkim czytelne, co nie utrudnia podczas rozgrywki.

Karty utrzymane są w podobnym stylu, z ciekawymi i dobrze wykonanymi grafikami. Możemy je podzielić na trzy różne pory roku, które będziemy oddzielnie używali podczas trwania gry.

Wszystko jak najbardziej na duży plus!

Jeśli chcecie zobaczyć wszystkie komponenty, jakie znajdziecie w pudełku, zapraszam do unboxingu!


Rozgrywka


Akcja gry rozgrywa się w Japonii, gdzie pięć różnych klanów walczy o wpływy. Władcą może zostać tylko jeden, a on zaprowadzi porządek na tych ziemiach. Tylko najlepszy przywódca może władać i ustanawiać prawa. Osoba, która najbardziej się zaprezentuje jako władca (zdobędzie najwięcej punktów) wygrywa grę.

Mechanika gry Rising Sun skupia się przede wszystkim na area control, czyli kontrolowaniu terenów. Podczas rozgrywki będziemy szkolili i walczyli o wpływy na terenach. Oprócz tego w grze jest sporo dyplomacji, zdrad, a także darów od Bogów, więc akcje militarne nie są jedynym i najważniejszym celem rozgrywki. Grę dzielimy na trzy różne rundy: wiosna, lato, jesień, a każdą z nich podzielimy na fazy.

Faza I: Ceremonia Picia Herbaty – podczas trwania tej fazy gracze skupiają się na zawiązaniu sojuszu. Każdy może składać się maksymalnie z dwóch graczy i mogą się dobierać jak chcą. Jest tutaj wiele rozmów i negocjacji, co wprowadza spore zamieszanie. Jeśli osoby dojdą do porozumienia to zawiązują sojusz, który w dalszej części gry da im spore profity w postaci dodatkowych szkoleń czy ruchów militarnych. Trzeba pamiętać, że sojusz może zostać złamany poprzez zdradę, co może znacząco utrudnić nasze dalsze ruchy. Trzeba dobrze manipulować innymi, aby osiągnąć przewagę i przynieść sobie większe korzyści.

Faza II: Działania polityczne – w tej oto fazie spędzamy najwięcej czasu, a zarazem wykonujemy najwięcej ruchów. Każdy gracz, zaczynając od pierwszego na planszy honoru, będzie korzystał z talii rozkazów. Po dobraniu 4 z wierzchu, decydujemy się na zagranie jednej z nich. W ciągu całej rundy zagramy 7 rozkazów z 10. Zagraną akcję będą wykonywali wszyscy gracze, począwszy od siedzącego po lewej stronie. Wyjątkiem jest jednak akcja zdrady, podczas której ruch wykonujemy tylko my. Dodatkowo przy akcji zakupu karty to my zaczynamy kolejkę, a nie gracz obok. Wśród innych kart znajdziemy werbunek, który pozwoli nam zasilić naszą armię, ruch na planszy, czy żniwa, które dadzą nam wiele korzyści na kontrolowanych terenach. Tak jak wcześniej wspominałem, sojusze dają profity. Podczas wykonywania akcji Ty i Twój sojusznik możecie wykonać dodatkowo akcje specjalną. Może to być przyzwanie nowej figurki, dodatkowe monety czy tańszy zakup. (Jest on zrywany, gdy sojusznik lub Ty zagrasz kartę zdrady). Tracimy wtedy również punkty honoru, co utrudnia nam zwycięstwo w bitwie. Punkty honoru są bardzo ważne, dlatego trzeba zawsze uważać na te punkty, aby nie wyrządzić sobie ogromnej szkody. Każdy ruch w tej fazie musi być bardzo przemyślany. W pierwszych rozgrywkach graliśmy bardziej zachowawczo, jednak teraz łatwiej wszystko przychodzi. Podczas tej fazy dodatkowo rozpatrujemy bóstwa, które dają nam kolejne profity. Przewaga u jednego Boga może przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę. Po rozegraniu 7 takich tur przechodzimy do kolejnej fazy.

 

Faza III: Działania Wojenne – od teraz zaczynamy walki na prowincjach, które oznaczone są symbolem walki (losowane przed rozpoczęciem każdej pory roku). Gracze rozpatrują ilość siły, a dodatkowo wykonują akcje specjalne. Każdy z graczy obraca swoją planszetkę na stronę walki. Tam będziemy rozkładali nasze fundusze, aby wzmocnić nasze wojska, śpiewać pieśni o naszych wojskach, czy nawet brać jeńców. Ten system jest o tyle ciekawy, że pozbawiony jest losowości. Jest on o wiele bardziej interesujący niż ten, który był np w Blood Rage. Jest to tajna licytacja, w której gracz dający więcej monet na akcji wygrywa. Znacząco wpływa to na bitwę, dlatego warto zaoszczędzić sobie sporo monet. Odpowiednie planowanie i rozdzielenie funduszy da nam sporą przewagę również w dalszych bitwach. Wszystkie monety wykorzystane w przypadku przegranej są odrzucane, a w przypadku wygranej rozdzielone między innymi graczami. Jeśli w danej rundzie wykorzystamy wiele monet, może to pomóc w zwycięstwie przeciwnikowi w następnych potyczkach. Takie rozwiązanie, pozbawione losowości daje ogromną frajdę przy zwycięstwie. Można to nawet nazwać grą psychologiczną, bo musimy rozszyfrować, co zagra i jak podzieli pieniądze nasz przeciwnik.

Na wygranych prowincjach otrzymujemy punkty, oraz żetony terenu, które zapunktują na koniec gry. Po tej fazie rozpoczynamy nową porę roku, a jeśli skończyliśmy jesień, przechodzimy do liczenia punktów.

Tak prosta i intuicyjna mechanika wnosi sporo różnych możliwości i głębi do rozgrywki. Możemy wykonywać akcje militarne, polityczne, a zarazem możemy zdradzić i osiągnąć przewagę. Cała rozgrywka nie nudzi się, a czekanie na swoją turę nie jest długie. Za każdym razem bawiłem się świetnie!


Podsumowanie


Eric Lang znowu wykonał świetną i solidną grę! Nie jest to jednak gra przeznaczona dla wszystkich, bo tytuł może nie wpaść do gustu osobom, które nie przepadają za negatywną interakcją, której jest tu sporo. Ci, którzy lubią sporo kostek, losowości i szczęści, również mogą nie być zadowoleni. Jest to gra strategiczna, a nawet euro. Sporo tutaj myślenia, kombinowania, planowania, a nawet dyplomacji i intryg. Gracz ma tutaj 100% kontroli i to on sam wpływa na swoje ruchy i posunięcia.

Wykonanie gry Rising Sun stoi na bardzo wysokim poziomie. Jest piękna, kolorowa, a przede wszystkim solidna. Nie ma czego się tutaj czepiać, bo wszystko jest idealnie. Skalowanie jest dobre, a powtarzalność nie jest odczuwalna. Zawsze możemy testować różne taktyki i myki na planszy.

Bez żadnych problemów mogę przyznać, że Rising Sun ląduje w mojej najlepszej 5 gier, w jakie miałem okazje zagrać. Jest to gra, która łączy w sobie moje ulubione style gry, czyli sporo planowania i area control. Polecam każdej osobie, która również kocha tak ciężkie tytuły. Ma ona duży próg wejścia, jednak same zasady nie należą do trudnych. Każdy gracz powinien ją posiadać w swojej kolekcji.

Plusy

  • Jakość wykonania
  • Prosta, a zarazem świetna mechanika
  • Elementy dyplomacji
  • Ciekawy sposób walki

Minusy

  • Długie rozkładanie i składanie gry

 

Dziękuję księgarni Gandalf.com.pl za przekazanie egzemplarzu gry!

Więcej gier znajdziecie na stronie sklepu.
Jeśli chcecie kupić Rising Sun, to zapraszam tutaj!

Zapraszam do kolejnych recenzji już wkrótce, a
jeśli chcesz być na bieżąco to polub
stronę na Facebooku! 🙂

KubaGra na Facebooku 

Kategorie: Strategia

2 Komentarze

Zalewski · 1 maja 2018 o 12:22

RS jest na pewno od dwóch graczy?

    Jakub · 1 maja 2018 o 12:48

    Od 3 graczy, drobna pomyłka przy pisaniu. Już poprawione 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: