Ubongo – recenzja
Szalona gra, która rozkręci twój mózg! Wszyscy gracze jednocześnie starają się jak najszybciej zasłonić puste pola na swoich planszach. Każdy, kto zdąży to zrobić, zanim skończy się czas, zdobywa klejnot. Wygrywa gracz, który w ciągu dziewięciu rund zbierze najcenniejsze klejnoty! Ubongo to światowy bestseller, który zdobył popularność dzięki bardzo prostym zasadom i błyskawicznej rozgrywce. Ponad 2,5 mln sprzedanych egzemplarzy! Recenzja Ubongo czeka, przeczytaj!

Za tym fenomenem stoi Grzegorz Rejchtman – Polak z pochodzenia, z wykształcenia informatyk i ekonomista, mieszkający obecnie w Monako. Gra pojawiła się po raz pierwszy w 2003 roku w Szwecji pod tytułem Pyramiden Portars i od razu zdobyła tam nagrodę Årets Spel. Zachęcony sukcesem autor wydał ją później w Niemczech, już jako Ubongo – nazwa w suahili oznacza po prostu „mózg”, co świetnie oddaje charakter rozgrywki. Tam gra trafiła do czołowej czwórki International Gamers Award, a w Polsce, gdzie ukazała się nakładem Egmontu, zdobyła nagrodę Gra Roku na Targach Gra i Zabawa 2017.
Tetrisowy klimacik
Wykonanie gry Ubongo jest bardzo solidne i ładne, chociaż daleko jej do takiego Everdell czy Santorini. Plansze i kafelki zostały zrobione z twardej tektury, co przy szybkiej i dynamicznej rozgrywce świetnie się sprawdza. Plastikowe kryształki zostały przygotowane w czterech różnych kolorach: żółtym, zielonym, czerwonym i niebieskim – mają niecodzienne kształty, co bardzo przykuło moją uwagę. Oprócz tego dostajemy jeszcze drewnianą kostkę z symbolami, dzięki której będziemy losowali łamigłówkę. Plansze są dwustronne, o różnych poziomach trudności. Na jednej z nich układamy wzór składający się z trzech, a na drugiej stronie z czterech elementów. Na każdej stronie znajdują się różne zestawy kafelków, które będziemy losowali właśnie dzięki wcześniej wspomnianej kostce. Według mnie, pudełko mogłoby być trochę mniejsze, jednak samo wykonanie gry stoi na wysokim poziomie.

Jak się tą układankę…układa?
Przygotowanie do gry zajmuje zaledwie 5 minut. Każdy gracz otrzymuje swój zestaw 12 różnych kafelków oraz plansze układanki. Oprócz tego na środku stołu kładziemy kostkę, klepsydrę oraz tor rund. Rozgrywka składa się z dziewięciu rund, więc musimy na odpowiednich polach ułożyć niebieskie i żółte kryształy. Już można przechodzić do zabawy!

Gra w Ubongo jest naprawdę prosta. Celem graczy jest zbieranie kryształów w taki sposób, żeby zdobyć jak największą liczbę punktów. Gracz, który zdobędzie ich najwięcej, wygrywa. Cała rozgrywka trwa dziewięć rund, a w każdej z nich gracze biorący udział w rozgrywce będą układać układankę. Przed każdą rundą należy zmienić planszę tak, aby za każdym razem mieć inny wzór. Runda zaczyna się odwróceniem klepsydry i rzutem kością. Symbol, jaki wskazuje kostka, to znak, jakie kafelki musimy użyć do ułożenia symbolu. Na każdej planszy znajduje się informacja odnośnie symboli. Każdy gracz prawdopodobnie będzie posiadał inne kafelki, pomimo tego samego symbolu.

Pierwsza osoba, której uda się prawidłowo ułożyć układankę, krzyczy Ubongo i otrzymuje niebieski kryształ z toru punktacji. Kolejny gracz, któremu uda się ułożyć, bierze żółty kryształ. Dodatkowo, każdy gracz, któremu udało się ułożyć daną planszę, może losowo z woreczka wyjąć jeden kryształ. Tak gra trwa dziewięć rund, a na koniec podliczamy punkty. Każdy kolor odpowiada ilości zdobytych punktów: żółty (1), zielony (2), niebieski (3), czerwony (4).
Recenzja gry Ubongo
Ubongo jest to świetna gra logiczna idealnie sprawdzająca się na rodzinne granie. Samo wykonanie gry stoi na wysokim poziomie, grafiki bardzo ładne, a kafelki i plansze wykonane z twardej tektury – nic dodać, nic ująć. Nie można tego jednak porównać do wykonania pięknego Everdell. Gra to nie tylko wygląd, a to, co właśnie oferuje. Mamy tutaj naprawdę dobrą i solidną grę logiczną – stwierdzę nawet, że jedną z lepszych aktualnie na rynku.

Gra działa bardzo dobrze na trzy i cztery osoby; trochę gorzej na dwie. Pomimo tego rozgrywka przynosi wiele frajdy i zabawy.
Każda łamigłówka jest inna, a w dodatku kostka narzuca nam coraz to różne kafelki do układania. Regrywalność to największy plus tego tytułu.
Tytuł spokojnie nada się też do grania z dzieciakami. Mamy tutaj bowiem dwa poziomy trudności, więc jeśli ktoś młodszy albo starszy nie radzi sobie tak dobrze jak Wy, można to dostosować do potrzeb. Dzięki temu każdy będzie się świetnie bawił i będzie miał szanse wygrać.
Recenzja Ubongo była dla mnie bardzo ważna, bo to jedna z moich ulubionych gier dla całej rodziny!
Warto wiedzieć, że sukces podstawki sprawił, że na rynku pojawiło się sporo wariantów tej układanki. Jeśli spodoba Wam się mechanika, koniecznie sprawdźcie Ubongo 3D, gdzie zamiast płaskich kafelków układamy przestrzenne bryły, albo Ubongo w wersji karcianej, czyli kieszonkowy wariant idealny w podróż. Do tego dochodzą jeszcze między innymi Ubongo Lines czy przeznaczone dla najmłodszych Ubongo Junior – każdy powinien znaleźć coś dla siebie w tej rodzinie gier.
Ubongo ma w sobie to „coś”, co po każdej zagranej partii zaprasza nas ponownie do stołu. Ubongo to bardzo dobra gra, którą warto posiadać w swojej kolekcji. Sprawdzi się świetnie jako gra rodzinna, ale może też nadać się jako imprezówka. Ogromny plus za aspekt logiczny, dzięki czemu dzieciaki nie tylko dobrze się bawią, ale też uczą. Dla mnie recenzja Ubongo była prosta i przyjemna – werdykt nasuwał się od razu!
Najczęstsze pytania
Czy są inne wersje gry Ubongo?
Tak, seria obejmuje między innymi Ubongo 3D (z przestrzennymi bryłami), wersję karcianą, Ubongo Lines oraz Ubongo Junior dla najmłodszych.
Czy Ubongo nadaje się dla dzieci?
Tak, gra ma dwa poziomy trudności, dzięki czemu łatwo dostosować ją do wieku i umiejętności młodszych graczy.
Jakie nagrody zdobyła gra?
Szwedzką Årets Spel, miejsce w czołowej czwórce International Gamers Award oraz polską nagrodę Gra Roku na Targach Gra i Zabawa 2017.
Ile egzemplarzy Ubongo sprzedano na świecie?
Ponad 2,5 miliona egzemplarzy.
Co oznacza słowo „Ubongo”?
W języku suahili „ubongo” oznacza mózg.
Podsumowanie
Jedna z lepszych gier logicznych na rynku


