Pracownia Snów – recenzja

Pracownia Snów to kolejny już tytuł, który objąłem swoim patronatem. Gra zachwyca nie tylko swoim pięknym i solidnym wykonaniem, ale też fajnie działającą mechaniką. Zanurz się w krainach snów, zbieraj okruchy i twórz najpiękniejsze krajobrazy jakie sobie tylko wymarzysz.


Pracownia Snów

Pracownia Snów

Czas gry: 25 minut na gracza
Wydawca: Lacerta
Wiek: 8+
Wiek według mnie: ograny 8+, nieograny 8+
Liczba graczy: 1-4
Mechanika: układanie żetonów, akcje
Tematyka: sny

Zawartość pudełka:

  • 1 plansza Krainy Snów
  • 1 plansza Sennych Marzeń
  • 4 dwustronne plansze Pracowni Snów
  • 50 kart Sennych Krajobrazów
  • 4 figurki Marzycieli
  • 4 znaczniki Drzemki
  • 1 znacznik Budzika
  • 4 znaczniki świec
  • 109 znaczników Okruchów Snu
  • 4 figurki Podróżników
  • 1 woreczek na Okruchy Snu
  • 12 figurek Drzew
  • 16 żetonów Sennych Marzeń
  • 4 żetony kolejności w rundzie
  • 1 figurka Pana Koszmara
  • 25 znaczników Okruchów Koszmaru
  • 1 instrukcja

Wykonanie


Pracownia Snów to naprawdę pięknie wykonana gra, która nie tylko świetnie wygląda na półce wśród innych tytułów, ale też po rozłożeniu nadal cudownie się prezentuje. Szata graficzna ciekawa, nie za jaskrawa, co powoduje efekt rozmycia. Fajne połączenie z tematyką snów!

Oprócz tego trzeba pochwalić jakość wszystkich komponentów. Wykonane są na bardzo wysokim poziomie, bardzo trwałe, co było „testowane” przez wiele osób. Karty też nie za miękkie, czego w grach bardzo nie lubię, są odpowiedniej grubości, a w dodatku się nie ślizgają!Komponenty

Trzeba zaznaczyć, że komponenty w Pracowni Snów do nudnych nie należą. Zazwyczaj komponenty to różne walce, kostki czy inne pionki – tutaj mamy śniącego podróżnika, świeczki i chmurki do punktowania. Dodatkowo do śledzenia rund mamy budzik! Małe bajery, a cieszą bardzo oko.

Najważniejsze teraz to chyba czytelność. Tytuł posiada wiele różnorodnych grafik, elementów, nie tylko na kartach, ale też planszy główne, planszy pobocznej, kartach, zdolności itd. Przy pierwszej grze mieliśmy problem z ich odczytaniem, jednak jak mówi przysłowie, praktyka czyni mistrza. Teraz śmigamy z tym bez zastanowienia 🙂


Rozgrywka


Pracownia Snów to tytuł abstrakcyjny o dość złożonych zasadach, jednak nie tak bardzo, żeby dzieciaki nie mogły grać. Jest jednak na pewno tytułem trudniejszy od Azuli tego samego wydawnictwa.

Gracze będą podróżować po sześciu krainach snów w celu zebrania okruchów. Z tych właśnie okruchów tworzyć będą sny na własnych planszach. Rozgrywka trwać będzie sześć rund, a w każdej z nich gracze będą rozgrywać trzy fazy. Pierwsza z nich to podróżowanie po krainach.

Gracz w tej akcji będzie miał dostępnych cztery akcje + akcje krainy. Każde zebranie okrucha z krainy kosztuje jedną akcję, a także ruch do innej krainy. Jest jednak możliwość ruchu do krainy nie płacąc akcją! Jak? Każda kraina posiada swój „okruch klucz” – jeśli posiadamy taki kolor w naszych zasobach, możemy się poruszyć za free. Podczas poruszania się możemy też skorzystać ze specjalnej akcji krainy. Może to być dobranie kart, poruszenie żetonów lub dodatkowe wylosowanie z woreczka. Gdy akcje się skończą, ruch po krainach wykonuje gracz następny.Ułożone krainy Pracownia Snów

Następną akcją jest tworzenie krainy. Ze zdobytych okruchów gracze układają teraz na swoich planszach żetony, aby wykonywać misje. Tak, misje, każdy z grających na początku otrzymuje kartę (można też dobrać nowe w akcji specjalnej szóstej krainy), a na niej ukazane są krainy oraz punkty. Jeśli uda nam się wykonać dany krajobraz z karty, otrzymamy punkty. Na koniec gry każda niewykonana karta to -5 pkt! Niektóre żetony mają swoje zdolności, pozwalają zdobyć drzewo, albo ruszyć naszym śniącym pionkiem po krainie.

Ostatnią fazą jest tak zwane sprzątanie, czyli po prostu przygotowanie do rundy następnej. Odrzucamy wszystkie nieużyte okruchy, a te, znajdujące się na kartach wracają nam na planszę gracza. Uzupełniamy też okruchy na planszy głównej. Jeśli jest to ostatnia runda (6), gra się kończy i liczymy punkty.

Gra pozwala też używać okruchow do zdobycia akcji specjalnych, mamy też zadania dla wszystkich graczy, a także poziomy trudności kart. Na pewno nie będziecie się nudzić! Gracz, który zdobędzie najwięcej punktów wygrywa.

Pan Koszmar

W grze mamy również dodatek, Pana Koszmara. Wprowadza on nowy kolor okruchów, a także świetny pionek wcześniej wspomnianego jegomościa. Przeszkadza on nie tylko w poruszaniu, ale też w zbieraniu okruchów. Bardzo ciężko się pozbyć tych złych żetonów! Jego do gry najlepiej zaprosić już po lepszym poznaniu gry.

Pan Koszmar


Recenzja gry Pracownia Snów


Pracownia Snów to pięknie wykonany tytuł, który wiele gracz pewnie będzie porównywać do Sagrady czy Azuli. Jest to niestety błąd, bo mechanicznie działają inaczej, a w dodatku podniesiono poprzeczkę poziomu gry nieco wyżej. Nie jest to tak proste, jak mogłoby się wydawać na samym początku. Poziom skomplikowania przy pierwszy spotkaniu może odrzucić nowych graczy, jeśli jednak dadzą grze szansę, na pewno się nie zawiodą.

Wracając na chwilę do wykonania, Pracownia to pięknie wykonana gra! Same komponenty zachwycają swoim pomysłem i wyglądem, a w dodatku są bardzo fotogeniczne 🙂 Nikt koło tak ułożonych krajobrazów z drzewkami nie przejdzie obojętnie.

Gra sprowadza się głównie do zbierania i układania sekwencji/wzorów, aby otrzymać punkty. Na początku spora ilość mikro-zasad przeszkadza, ale po poznaniu gry tytuł staje się bardzo prosty. Przez to uważam, że tytuł może być idealny dla mało ogranych osób, które chcą wejść „bardziej” w świat planszówek, a także dla bardziej doświadczonych geeków.Zadania krain

Układanie niektórych wzorów nie należy do prostych, a co dopiero układanie kilka wzorów na raz. Sporo kombinowania i planowania, a także analizowania sytuacji. Trzeba też cały czas pamiętać o celach w grze, bo skupienie się tylko na jednym aspekcie nie da nam zwycięstwa. Grę mogę określić stwierdzeniem „easy to learn, hard to master”. Jest to bardzo widoczne po rozegraniu kilku partii. Z każdym spotkaniem gra się łatwiej, sprawniej, a także osiągamy większą liczbę punktów.

Bardzo podoba mi się „elastyczność” w grze. Wiele akcji specjalnych, możliwości i zadania pozwala rozgrywać swoją partię w dowolny sposób. Gra nie narzuca nam najlepszego ruchu, my sami musimy go sobie wypracować. Nie czuję dzięki temu, że przegrałem przez losowość czy złe ułożenie, a prędzej przez swoją głupotę 😛 Im więcej analizujemy i skupiamy się na grze, otwiera to więcej ruchów i możliwości układania, poruszania i zamieniania żetonów, co prowadzi do zwycięstwa.

Regrywalność i skalowanie

Regrywalność tytułu to na pewno atut. Ciężko poczuć, że gra jest powtarzalna. Sporo kart, różne losowanie okruchów, a także inne zadania do wykonania. Dodatkowo poziom elastyczności, o którym wcześniej wspomniałem bardzo pozytywnie wpływa na brak powtarzalności tej gry.Pracownia Snów krajobraz

Skalowanie też wypada ciekawie dzięki zastosowaniu kilku usprawnień. Najważniejszym jest oczywiście zmienna ilość okruchów w krainach. Aby uniknąć sytuacji, że ostatni gracz nie ma co zbierać, do krain dokładanych jest więcej żetonów. Dodatkowo ostatni gracz przy rozpoczęciu gry ma więcej kart do wyboru, dzięki czemu nie może się czuć tak bardzo poszkodowany.

W grze mamy też wariant solo i tutaj znowu wpada przysłowie!

Elektryka prąd nie tyka.

W tym przypadku bardziej pasowałoby:

Kuba trybu solo nie tyka.

Jak wiecie, tego wariantu bardzo nie lubię w żadnej grze – tutaj tak samo tryb solo nie był przeze mnie testowany.

Trzeba też wspomnieć o dodatkowym wariancie, który możemy dorzucić do rozgrywki bardziej zaawansowanej – Pan Koszmar. Ten czerwony Pan z kapeluszem wprowadza nam się na plansze i przeszkadza w podróżowaniu. Dodatkowo do gry dorzucamy wtedy czerwone okruchy, których ciężko się pozbyć z naszych plansz. Wariant tylko dla tych, co tytuł ograli i znają dobrze co oferuję. Mega fajne urozmaicenie, a w dodatku świetnie wygląda i dodaje JESZCZE WIĘCEJ uroku temu tytułowi.

Podsumowanie gry Pracownia Snów

Pracownia Snów to tytuł dobry, którym na pewno warto się zainteresować. Pasuje idealnie na wieczory z cięższymi grami, a także do rodzinnego grania. Spora regrywalność i wariant z Koszmarem nie pozwoli Wam się nudzić przez wiele wiele partii. Tytuł polecam każdemu, nawet tym, co chcą bardziej wejść w świat planszówek.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *