Uczta dla Odyna – recenzja

Uwe Rosenberga chyba nikomu w świecie gier planszowych nie trzeba przedstawiać. Ten wpis nie będzie jemu poświęcony, a jego kolejnej już ciężkiej grze ekonomicznej Uczta dla Odyna. Jako gracze wcielimy się w lud Wikingów, którzy będą zdobywać łupy, plądrować oraz podbijać nowe wyspy. Zapraszam wszystkich do Uczty!


Uczta pudełkoUczta dla Odyna

Czas gry: 60-120 minut
Wydawca: Lacerta
Wiek: 12+
Liczba graczy: 1-4
Mechanika: worker placement
Tematyka: Wikingowie

Zawartość pudełka:

  • 2 pudełka na żetony żywności i przedmiotów
  • pomarańczowa kostka ośmiościenna
  • niebieska kostka dwunastościenna
  • 1 duża plansza główna z polami akcji
  • 4 plansze osady (po jednej dla każdego gracza)
  • 1 mała plansza organizacyjna na łodzie
  • 4 dwustronne plansze wysp
  • 1 owalna plansza organizacyjna na szare żetony specjalne
  • 15 żetonów specjalnych
  • 2 żetony z polami akcji, rozszerzające planszę główną
  • 1 plansza z opisem faz każdej rundy
  • Plansze budynków: 3 szopy, 3 kamienne domy, 5 długich domów
  • 8 żetonów wzgórz
  • 32 łodzie w trzech rodzajach: 10x wielorybnik, 12x knara, 10x langskip
  • 125 srebrnych monet
  • Drewniane znaczniki: 32x drewno, 24x kamień, 40x ruda, 48 wikingów, 1 brązowy łoś, 1 biała kostka
  • 190 kart pomocników: 45 jasnobrązowych początkowych kart pomocników, 145 ciemnobrązowych kart pomocników,
  • 47 czerwonych kart broni: 12x łuk i strzała, 12x pułapka, 12x włócznia, 11x miecz
  • Żetony dóbr: 25x groch / miód pitny, 20x len / sztokfisz, 20x fasola / mleko, 20x zboże / mięso peklowane, 17x kapusta / dziczyzna, 15x owoce / mięso wieloryba, 43x olej / kamień runiczny, 30x skóra / srebrne sztućce, 30x pled / kufer, 20x płótno / jedwab, 20x skóra i kości / przyprawy, 20x futro / biżuteria, 18x tunika / skrzynia skarbów, 15x szata / srebrne skarby
  • Żetony zwierząt: 18x owca / ciężarna owca, 15x krowa / ciężarna krowa
  • 1 instrukcja
  • dodatek do instrukcji
  • 1 almanach
  • woreczki strunoweUczta1

Wykonanie


Tym razem na naszym ringo-stole waga ciężka. Pudełko z gry Uczta dla Odyna jest naprawdę ogromne, a jego waga to ponad trzy kilogramy. Jednak nie jest to nic szczególnego, jeśli znacie autora gry, czyli Uwe Rosenberga, to jego znak rozpoznawczy. Podobnych rozmiarów są jego inne gry takie jak Kawerna czy Pola Arle. Przyznaje, miałem problem upchnąć pudełko na półkę, ale w końcu się udało. Zatem co waży aż trzy kilogramy?

Uczta wioska

W pudełku znajdziemy przede wszystkim elementy z tektury, jednak część komponentów została wykonana z drewna. Wszystkie elementy z gry są wykonane naprawdę solidnie i można tutaj zdecydowanie pochwalić jakość wykonani. Wszystkie tekturowe komponenty, zostały przygotowane z bardzo grubego materiału, starannie, co przy ciągłym ruszaniu, przekładaniu, przesuwaniu elementów, jest świetnym rozwiązaniem. Nie brakuje tutaj fajnych i ciekawych grafik, które w moim odczuciu ciekawie wpasowują się w tematykę gry. Klimat może nie jest tutaj znacząco odczuwalny, jednak estetyka jak dla mnie na duży plus. Jeśli chodzi o drugą część komponentów, czyli te drewniane, to są wykonane raczej standardowo. Wykonane z tego materiału zostały pionki graczy, surowce, a także pionek pierwszego gracza.

Wypraska

W pudełku nie znajdziemy żadnej specjalnej wypraski na wszystkie elementy. Jedyne co to dwie plastikowe plansze na towary, aby wygodniej było je zbierać i wykorzystywać podczas gry. Muszę przyznać, że bez nich byłby ogromny chaos w układaniu i dobieraniu żetonów. Podczas gry nie musimy ich nawet z tego wyjmować. Są one specjalne posegregowane kolorami oraz wielkością, a także ułożone poziomami, co jest ważne przy różnych akcjach, które pozwalają nam ulepszyć przedmioty na wyższy poziom.

Plansze

Tak jak wspomniałem wcześniej, są wykonane z twardej i wytrzymałej tektury. W grze możemy znaleźć sporo różnych plansz, jednak mają wiele wspólnych cech. Graficznie są bardzo zrozumiałe, co pozwoliło nam bardzo szybko wejść w rozgrywkę. Na każdej znajdują się również ikony, które są bardzo proste i jasne. Na duży plus małe pomoce na każdej z plansz, które mówią, w jaki sposób możemy układać mniejsze towary i łupy. Nie trzeba dzięki temu za każdym razem szukać w instrukcji informacji o tym.

Jeśli chodzi o instrukcję, to jest dobrze napisana. Po pierwszym czytaniu nie zostawiła wiele wątpliwości, dzięki czemu mogłem szybko przysiąść do pierwszej partii. Do gry został również dołączony almanach, który jest ciekawym dodatkiem, dla osób, które chcą dowiedzieć się więcej o tej kulturze. W instrukcji znajdziemy też praktyczne wyjaśnienia, przez co można szybko zrozumieć zasady.

Biorąc pod lupę Ucztę dla Odyna, to wykonanie jest bardzo dobre. Mamy tutaj ogrom żetonów i komponentów, które ważą naprawdę sporo, a ich jakość stoi na wysokim poziomie.


Czas Uczty!


Nie będę was zamęczał wszystkimi mikro zasadami, dlatego przejdźmy od razu do głównych mechanik i założeń, które oferuje Uczta dla Odyna. Ten tytuł to gra typu worker placement, gdzie będziemy wysyłać naszych wikingów na różne przygody, akcje, zbieranie itd. Gra składa się z 7 dużych rund, a każda z nich z poszczególnych faz. W każdej z faz będziemy otrzymywać pieniądze, rozmnażać zwierzęta, czy odkrywać nowe wyspy, jednak najważniejsze o których trzeba tutaj wspomnieć, jest faza akcji oraz faza uczty.

Akcje

Faza akcji i uczty

Zaczynając od tej pierwszej to sedno całej rozgrywki, w której wszystko będzie się działo. Gracze naprzemiennie będą wysyłać swoich wikingów na główną planszę, gdzie będą zdobywać różne towary, materiały czy polować, a nawet odkrywać nowe tereny. Każda akcja jest przedstawiona w postaci ikon. Niektóre z nich są mało wymagające, a niektóre wymagają więcej pracy, co za tym idzie, więcej robotników. Część akcji jest droższa od reszty, jednak przynoszą większe korzyści w postaci dodatkowych materiałów, a nawet ulepszeń. Wykonywanie tych akcji jest tak ważne, bo to one napędzają naszą osadę.

Drugą kluczową akcją jest uczta, czyli wyżywienie wodzów oraz wojowników. Każdy z graczy będzie musiał przygotować ze zdobytych przez siebie materiałów ucztę. Zdobyte towary muszą być różnorodne, bo wikingowie będą niezadowoleni.

Uczta uczta

Podbijanie wysp i plansze graczy

Główną mechaniką i silniczkiem gry jest wcześniej wspomniane wykonywanie akcji. Robimy to przede wszystkim po to, aby wykorzystywać zdobyte materiały i ulepszenia na naszych planszach. Większość łupów i (zielonych) towarów, będziemy układać na naszych planszach i zakrywać pola na planszach. Ja to nazywam magazynami. Im więcej zakryjemy pól, tym mnie będziemy otrzymywać punktów ujemnych, oraz otrzymywać będziemy większe bonusy w postaci większego przychodu, czy nawet dodatkowych materiałów. W późniejszej fazie po podbiciu wysp możemy kłaść nasze zdobycze również tam, w celu dodatkowych profitów.

Podczas dowolnych faz będziemy mogli kłaść nasze zdobyte materiały na plansze. Nie musi być to wykonywane w określonym momencie, co pozwala nam zmaksymalizować nasze zyski.

Innymi akcjami, które są w grze i warto o nich wspomnieć, jest migracja, polowania, ciągnięcie kart pomocników, dochód, a nawet rozmnażanie zwierząt. Są to pomniejsze zasady, które nie są aż tak istotne.

Rozgrywkę w Ucztę dla Odyna wygrywa gracz, który zdobędzie najwięcej punktów. Można je zdobyć na wiele różnych sposobów, co pozwala na różny styl gry.


Smacznie było na tej Uczcie? – podsumowanie


Uczta dla Odyna to gra dobrze wykonana pod względem jakości, oraz wyglądu. Jeśli oceniałbym grę na podstawie jej wielkości i wagi, to na pewno byłaby w topce! Większość komponentów wykonana jest solidnie, z twardej tektury. Grafiki są zrozumiałe, instrukcja przystępna a kolorystyka bardzo mi się podoba. Wykonanie na duży plus.

Rozgrywka w Ucztę dla Odyna to szalona przygoda!…..nie. Jest to typowa euro gra, która jest sucha jak chleb zostawiony na trzy dni. Jedyny klimat, jaki można poczuć w rozgrywce to nieliczne smaczki i almanach dołączony do gry. Ciężko się tutaj wczuć w życie osady, czy podboje wysp, bo to tylko przesunięcie pionków na odpowiednie pole. Mechanicznie jednak gra jest świetna. Na początku wysyłamy robotników, zdobywamy materiały, ulepszamy, a następnie na tej podstawie rozwijamy naszą osadę. Jest tutaj sporo planowania w zdobywaniu, a następnie układaniu zdobytych materiałów. Zawsze trzeba zachowywać zasady podczas układania, więc myślenia tutaj jest dwa razy więcej. Jest tutaj ogrom różnych akcji, co pozwala iść w zupełnie inny styl grania. Może to jednak niekiedy przytłaczać, a dodatkowo odczułem, jakby wybór akcji nie miał zbytnio znaczenia. Niekiedy każda droga dawała mi praktycznie to samo, przez co nie czułem znacznego wyboru, w tym co robię.

Akcje

Układanka

Uczta dla Odyna wykorzystuje nie tylko worker placement, ale również układanie kafelków jak w Patchworku czy Parku niedźwiedzi. Jest to o tyle fajny system, bo nie możemy układać tego dowolnie, a z głową. Odpowiednie zestawienie kafelków może nam przynosić korzyści, a dodatkowo trzeba pamiętać o odpowiednim układaniu, które jest zawarte w mini pomocy na każdej planszetce.

Plansza

W grze podoba mi się również to, że jest dużo myślenia, dużo różnych działań i dróg, a nadal pozostaje prosta. Podobnie jak w Pola Arle tego samego autora wysyłamy naszych robotników i wykonujemy akcje. To większość filozofii. Może to jednak przytłaczać, bo w pierwszej rozgrywce nie wiedziałem właściwie, co robię i w co powinienem iść. Nie jest to gra prosta, a bardzo wymagająca. Wymaga od graczy ciągłego planowania przy wykonywaniu akcji oraz przy układaniu towarów w osadzie.

Regrywalność

Jeśli chodzi o regrywalność gry, to jest spora ze względu na ilość kart robotników oraz różnych akcji. Nie gramy tutaj schematycznie, a możemy wykonywać akcje dowolnie i wysyłać naszych robotników gdziekolwiek. Co więcej, na naszej planszy układamy towary na różne sposoby, co za każdym razem może stanowić duże wyzwanie.

Skalowanie

Jeśli chodzi o rozgrywkę w dwie osoby, to oferuje za dużo wolnych pól. Gracze grają praktycznie sami i nie wpływają na siebie w żadnym stopniu. Rozgrywka w trzech i czterech graczy wygląda już nieco lepiej, bo szybciej schodzą wartościowe kafle, a wyspy szybciej zostają podbite. Nie można tutaj jednak mówić o dużej interakcji z innymi.

Uczta żetony

Czy rozkoszowałbym się Ucztą? W moim odczuciu gra jest ciekawa, jednak momentami zbyt przytłaczająca. Rozgrywka oferuje zbyt wiele dróg, możliwości oraz akcji, przez co można czasem czuć jakby nasze ruchy miały średni wpływ na to, co się dzieje na planszy. Czułem się nieco zagubiony, w tym co robię i co widzę – gra zajmuje cały, rozłożony już u nas, stół. Część elementów musieliśmy położyć na dostawionym taborecie. Nie widać tutaj też świeżości, jeśli chodzi o ciężkie eurasy Uwe Rosenberga. Podoba mi się jednak sposób zakrywania planszetek osady.

Dla kogo?

Podsumowując, gra Uczta dla Odyna to dobra gra worker placement, która jest dla mnie trochę zbyt przytłaczająca. Jeśli chcecie dużego Eurasa, to już lepiej wybrać Ganges. Jeśli jednak uwielbiacie eurasy i ogrom możliwości wam nie przeszkadza, to Uczta dla Odyna to tytuł dla was!

Plusy
  • Ciekawa mechanika
  • Regrywalność
Minusy
  • Za dużo możliwości
  • Przytłaczająca
  • Zajmuje za wiele miejsca
Dziękuję księgarni Gandalf za przekazanie egzemplarza recenzenckiego!

Zapraszam do kolejnych recenzji już wkrótce, a
jeśli chcesz być na bieżąco to polub
stronę na Facebooku! 🙂

KubaGra na Facebooku

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *