Wysokie napięcie: Gra karciana – recenzja

Wcielcie się w zarządców wielkich korporacji i poprowadźcie jak najlepiej swoje inwestycje. Rozwijajcie fabryki i kupujcie potrzebne materiały do ich zasilenia, aby wyprodukować najwięcej energii i zwyciężyć. Wysokie napięcie: Gra karciana to kolejna odsłona z serii.


Czas gry: 60 minut
Wydawca: Lacerta
Wiek: 10+
Liczba graczy: 2-6
Mechanika: licytacja
Tematyka: fabryki

Zawartość pudełka:

  • 43 karty elektrowni
  • 51 kart paliw
  • 12 kart dyrektorów
  • 4 karty cen paliw
  • 2 karty strzałek
  • 1 znacznik zniżki
  • 100 banknotów
  • 1 instrukcja
  • dodatek – 6 kart „Wyburzenie”

Wykonanie


Pudełko gry Wysokie napięcie: Gra karciana nie zajmuje wiele miejsca. Jest ono średniej wielkości porównywalnej do pudełka gry Diamenty czy Morze Chmur. W środku znajduje się średnio praktyczna wypraska z ciekawym designem, która, wygląda jak panel obsługowy z wieloma guzikami i pokrętłami.

Tak jak mamy w nazwie, jest to gra karciana – czyli mamy karty w środku! Odkryłem Amerykę! Stanowią one 90% zawartości gry. Są kwadratowe i możemy je podzielić na różne rodzaje:

  • szefowie korporacji
  • fabryki
  • materiały do zasilenia
  • wyburzanie
  • karty informacyjne

Skupmy się jednak na ich wyglądzie. Wszystkie są narysowane w dość smutny i ponury sposób. Mam tutaj na myśli, że nie ma wielu kolorów i nie są one zbyt żywe. Normalnie byłby to spory minus, jednak taki styl idealnie wpasowuje się w tematykę fabryk, szarości i Korposzczurów. Symbole na nich są wręcz intuicyjnie zrozumiałe, co znacząco usprawnia grę. Jedyną wadą tych kart jest ich wytrzymałość. Podczas rozgrywki karty cały czas przesuwają się na stole, chodzą z ręki do ręki, są tasowane, a przez to szybko tracą swoją kondycję. Po paru rozgrywkach już było widać na nich przysłowiowe „ząbki”.

Pozostałe elementy gry niebędące kartami to pieniądze i drewniany pionek zniżki. Pieniądze są niestety wykonane dość słabo, są bardzo cienkie, papierowe, przez co bardzo szybko się niszczą – przypominają te, które możemy spotkać w grach Monopoly czy Eurobiznes.

Samo wykonanie tego tytułu jest w porządku, choć bez szaleństw. Grafiki i kolorystyka fajnie wpasowują się w tematykę rozgrywki, jednak wytrzymałość komponentów pozostawia wiele do życzenia.


Rozgrywka


W grze Wysokie napięcie: Gra karciana wcielamy się w szefów korporacji, którzy będą rozwijali swoje fabryki i zasilali je materiałami w celu uzyskania energii. Setup gry jest nieco długi i nużący, więc nie będę was tym zbytnio zanudzał. Trzeba przygotować tor kolejności, tor fabryk oraz tor materiałów.

Cała kolejka składa się z trzech następujących faz:

  • licytacja
  • kupno materiałów
  • biurokracja

W pierwszej fazie zachowując kolejność na górnym torze, przechodzimy do licytacji fabryk. Gracze mogą przebijać się bez końca, dopóki wszyscy oponenci nie spasują. W swojej kolejce gracz, zamiast rozpocząć licytację, może ją odpuścić i spasować, co skutkuje całkowitym pasem we wszystkich przyszłych licytacjach. Wyjątek stanowi pierwsza runda, w której każdy musi kupić przynajmniej jedną fabrykę. W swojej korporacji gracz może posiadać maksymalnie 3 fabryki, więc jeśli kupi następną, musi odrzucić jedną z już posiadanych.
Gdy kolejka się zakończy, przechodzimy do następnej fazy, czyli zakupu materiałów.

W tej fazie gracze kupują materiały do swoich fabryk, jednak wykonują tę akcję w odwrotnej kolejności. Gracz, który ostatni licytował, kupuje jako pierwszy. W pierwszej fazie gracz może kupić maksymalnie jedną fabrykę, tutaj jednak może parę materiałów, jeśli posiada na to miejsce w magazynie. Magazyn to 2x więcej materiałów ile wykorzystują nasze fabryki. Gdy wszyscy zakupią już potrzebne rzeczy, przechodzimy do następnej, a zarazem ostatnie fazy.

W fazie biurokracji gracze produkują energię w wybranych przez siebie fabrykach i otrzymują ilość pieniędzy równej produkowanej energii. Teraz ustalana jest kolejność w zależności od zarobionych pieniędzy. Gracz z największym zarobkiem, będzie pierwszy podczas kupowania fabryk, a ostatni przy materiałach. Uzupełniamy tor fabryk, materiałów i rozgrywamy następną turę.

Gdy na stole pojawi się karta przedostatniej rundy, dogrywamy tą i następną kolejkę i kończymy grę. W ostatniej turze nie produkujemy już pieniędzy, a punkty. Gracz z największą ilością „wyprodukowanych” punktów wygrywa rozgrywkę.

Jest to oczywiście tylko skrót zasad, bo jakbym wypisywał wszystkie mikro zasady, to byście się na pewno zanudzili.


Podsumowanie


Wysokie napięcie: Gra Karciana to tytuł, do którego siadałem ze sporą ciekawością. Pierwsze rozgrywki w ten tytuł były idealne, jednak potem zacząłem dostrzegać wady tego tytułu.
Zacznijmy jednak od pozytywnych aspektów, bo one są przecież najważniejsze. Pudełko fajnie zaprojektowane, niewiele zajmuje, a grafiki dobrze wpasowują się w tematykę. Karty też są równie ciekawe z wyglądu, jednak szkoda, że wydawca nie skupił się bardziej na ich wytrzymałości.

Sama rozgrywka jest ciekawa, dobra, regrywalna, jednak sporo rzeczy można byłoby poprawić.
Główną wadą jest zbyt wolny rozwój. W początkowych fazach rozgrywki gotówki mamy zbyt mało i jest ciężko licytować za wyższe sumy, jednak pod koniec wszyscy mają tej gotówki aż zanadto. Licytacje nie sprawiają tyle frajdy, a kupno za wyższą cenę nie boli już tak bardzo. Inną, denerwującą sprawą jest zbyt znacząca ostatnia runda na tle całej rozgrywki. Wszystko rozgrywa się tak naprawdę w ostatniej turze, więc gracz, który znacząco odstawał całą grę, może kupić jedną lepszą fabrykę i wygrać.

Jeśli chodzi o skalowanie to im więcej osób tym lepiej. Granie w 3 osoby jest dość nudne, jednak z liczbą graczy gra zyskuje. Więcej osób – ciekawsze licytacje. Jest to najfajniejszy mechanizm w grze, który bardzo mi się spodobał. Gra najlepiej działa na 5/6 osób, więc jeśli macie takie grono osób do grania, to super!
Gra posiada również wariant dwuosobowy, gdzie dodatkowo do gry dołącza „bank”. Ten system średnio działa i nie warto się bardziej w niego zagłębiać.

Gra oferuje również mini dodatek czyli wyburzanie, który trochę ułatwia rozgrywkę. Za wyburzanie fabryk otrzymujemy dodatkowe fundusze na rozwijanie czy zakup materiałów.

Gra jest też dość „sucha”, ale jest to zrozumiałe. Tematyka fabryk i korporacji nie należy do „pięknych”. Niestety nie mogę porównać tej wersji do starszej siostry, bo nie miałem okazji zagrać.

Pomimo kilku wad Wysokie napięcie: Gra karciana bardzo mi się podoba! Te mechanizmy rozwoju i licytacji sprawiły sporo uśmiechu u mnie i u znajomych.
Wszystkim jednak nie podoba się zbyt duże znaczenie ostatniej rundy i efekt wypalenia. Pod koniec gracz ma wiele możliwości, może zrobić to to to i to i nagle *puf* koniec.

Chociaż polecam grę, to jednak warto zagrać i wypróbować przed ewentualnym zakupem. Gracze, którzy nie przepadają za licytacją w grach, nie mają czego tutaj szukać. Tematyka jest też dość specyficzna, więc jeśli wam nie pasuje, też trzymajcie się z dala. U mnie Wysokiej napięcie: Gra karciana zostaje na półce i pewnie nie raz trafi na nasz stół.

Plusy:

  • mechanizm licytacji
  • grafiki i kolory pasują do tematu
  • sporo możliwości

Minusy

  • syndrom wypalenia
  • tryb dwuosobowy
  • zbyt duże znaczenie ostatniej tury

Dziękuję wydawnictwu Lacerta za przekazanie egzemplarza do recenzji!

Zapraszam do kolejnych recenzji już wkrótce, a jeśli chcesz być na bieżąco to polub stronę na Facebooku!

KubaGra na Facebook

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *