Fuse – recenzja

Pora na Fuse! Na pokładzie wykryto ładunki wybuchowe, macie 10 minut na ich rozbrojenie. Bierzcie się do pracy, inaczej gra ulegnie samozniszczeniu… Czy wasze predyspozycje i spryt pozwolą wam ominąć zabezpieczenia ładunków i rozbroić je na czas?

Czas gry: 10 minut
Wydawca: 2 Pionki + Portal
Wiek: 10+
Liczba graczy: 1-5
Mechanika: rzucanie kostkami, kooperacja
Tematyka: rozbrajanie bomby

Zawartość gry: 

  • instrukcja
  • 54 karty Bomb
  • 11 kart Detonatorów
  • 25 specjalnych kostek
  • 1 płócienny woreczek

Wykonanie


Wydawnictwo 2 Pionki, które jest odpowiedzialne za polskie wydanie, prezentuje nam świetnie wykonaną grę. Okładka na pudełku oraz część wypraski w środku została bardzo ciekawie zaprojektowana, z bajeczną grafiką, która bardzo przypadła mi do gustu. W pudełku znajdziemy instrukcję, która została jasno napisana. Nie ma problemu z jej czytaniem, ani zrozumieniem zasady. Opisuje ona dwa możliwe sposoby rozgrywki oraz prezentuje poziomy trudności dla określonej liczby graczy. Oprócz tego, znajdziemy w pudełku wiele kości, które posłużą nam do rozbrajania kart podczas gry. Są one troszkę większe niż standardowe kości, co za tym idzie, są troszkę cięższe. Cyfry od 1 do 6 są napisane w sposób, jakby były wyciągnięte z elektrycznego zegarka. Kości możemy podzielić na pięć różnych kolorów: zielony, niebieski, czerwony, żółty i czarny – po 5 w każdym możliwym kolorze. Do przechowywania kości wydawca dołączył również czarny płócienny woreczek.

Ostatnim elementem są karty. W grze Fuse wyróżniamy karty Bomb i Detonatorów. Na pierwszych z nich znajdziemy łamigłówki do rozwiązania, podzielone na różne poziomi zapisane w górnym rogu każdej karty, drugie z nich będą nam utrudniały wykonanie głównego zadania.


Przygotowanie do gry


Zanim przystąpimy do pierwszej rozgrywki, polecam  pobrać specjalną aplikację na telefon komórkowy, która klimatycznie będzie odliczała dla nas czas dziesięciu minut. Dodatkowo oprócz zwykłego stopera, znajdziemy w niej muzykę dopasowaną do rozgrywki, różnego rodzaju dźwięki oraz informacje o upływającym czasie. Jeśli nie chcecie pobierać aplikacji, lub nie macie możliwości, możemy odliczać czas na dowolny wybrany przez siebie sposób. Pamiętajcie, macie tylko 10 minut!

Przygotowanie do gry jest naprawdę szybkie i nie zajmuje więcej niż 10 minut, czyli prawie tyle co sama rozgrywka – no dobra, przesadziłem, zajmie to 3 do 4 minut ;). Najpierw należy wybrać odpowiedni poziom trudności dla ilości graczy biorącej udział w rozgrywce. Fuse oferuje nam aż 25 różnych wariantów poziomów i rozwiązań! W tym momencie trzeba zaglądnąć do instrukcji, bo tam znajdziemy informację z ilu kart należy ułożyć stos bomb dla odpowiedniego trybu. Każdy gracz otrzymuje dwie karty, które będzie rozbrajał, w przypadku gry solo gracz bierze cztery karty. Oprócz tego na stół wykładamy 5 kart Bomb, które będziemy dobierać wraz z upływem gry. Nadszedł czas na rozpoczęcie bombowej zabawy.


Rozgrywka w Fuse


W grze Fuse zadaniem graczy jest rozbrojenie wszystkich przygotowanych bomb w mniej niż 10 minut. Po rozpoczęciu odliczania gracz, który posiada woreczek wyrzuca kostki, tyle, ilu jest graczy (oprócz gry solo gdzie losujemy 3 kości i rozgrywka dwuosobowa w której losujemy 4). Następnie gracze dzielą wyrzucone kostki po równo w taki sposób, aby pasowały do ich kart bomb w odpowiednie miejsca. Gracze muszą być naprawdę zgrani, bo w przypadku gdy gracz nie może wziąć jakiejś kostki, przydzielana jest kara. Gracz przerzuca kostkę, która nie została przydzielona i po rzucie każdy gracz musi odrzucić kostkę w takim samym kolorze, lub o tym samym numerze ze swojej karty Bomby! Znacznie to utrudnia rozgrywkę, dlatego trzeba planować z graczami gdzie i jak rozdzielić kostki. Karta Bomby zostaje rozbrojona, gdy na wszystkich polach zostały przydzielone odpowiednie kostki. Odrzucamy tę kartę, ciągniemy nową wybraną z pięciu na stole, a kostki z wykonanej karty wrzucamy z powrotem do woreczka. Rozgrywka w Fuse trwa do 10 minut, jeśli nie zdążymy rozbroić kart leżących na stole – przegrywamy. W przypadku gdy wszystkie karty znikną ze stołu cały zespół graczy wygrywa.

Kart w Fuse jest naprawdę sporo, dlatego każda rozgrywka będzie inna i niepowtarzalna, dochodzą do tego również różne poziomy trudności. Karty Bomb posiadają aż 5 różnych poziomów trudności, oraz warunki które trzeba spełnić.

Mechaniki z którymi możemy się spotkać:

  • karty wież –należy układać odpowiednie kości na jednym polu, tworząc wieżę
  • karty ze znakiem równości – kości na sąsiednich polach muszą być takie same
  • pola z wszystkimi kolorami – na tych polach możemy umieścić dowolny kolor kości

Jest to tylko część tego, co może nas spotkać podczas gry. Każda karta jest unikatowa, więc nie ma tutaj mowy o jakiejkolwiek powtarzalności! Czasami podczas rozgrywki pojawią się detonatory, które wskażą nam, jakie kości musimy odrzucić. Dzielą się one na dwa typy: detonatory cyfr i detonatory kolorów. Jeśli kości które musimy odrzucić, znajdują się pod wieżą lub piramidą, to są bezpieczne – nie musimy się ich pozbywać. Jeśli na stoperze skończy się czas bomba wybucha i ponosimy klęskę…


Podsumowanie


Fuse jest to szybka imprezowa gra kooperacyjna, która wymaga od drużyny strategicznego, oraz szybkiego myślenia. Mamy tylko 10 minut, dlatego nie ma tutaj miejsca na dłuższe zastanawianie. Krótki czas gry już jest bardzo problematyczny nawet na prostych poziomach. Warto zacząć od podstawowych kart i poziomów, bo gra należy do trudnych. Wykonanie kart i kostek jest świetne, co bardzo usprawnia przebieg rozgrywki. Znaczki na kartach są proste, dlatego nie musimy się długo zastanawiać co musimy zrobić.

Bycie saperem nie należy do prostych zadań. Już w same zadania na kartach są trudne, a kości nam nie pomagają. Losowość w grze może być momentami bardzo problematyczna, kłopotliwy bywa też sposób wyjmowania kostek z woreczka. Czasem miałem problem z wyjęciem odpowiedniej ilości kostek. Pomimo tego wszystkiego gra Fuse to naprawdę dobra gra kooperacyjna, którą mogę jasno każdemu polecić. Presja czasu oraz klimat bardzo wczuwają nas w rozgrywkę, która staje się coraz bardziej emocjonująca wraz z upływem czasu. Jest to świetne rozwiązanie na imprezy i nie tylko! Ja osobiście nie przepadam z grami kooperacyjnymi, jednak Fuse bardzo przekonał mnie do siebie i po każdej rozgrywce mam ochotę na więcej.

Plusy

  • Proste zasady
  • Niedługi czas rozgrywki
  • Czytelne ikony na kartach
  • Ogromnie wciągająca
  • Bardzo odczuwalny klimat

Minusy

  • Element losowości
  • Mogą występować negatywne emocje przy podziale kości

Dziękuję wydawnictwu Portal za zniżkę na egzemplarza gry!

Zapraszam do kolejnych recenzji już wkrótce, a
jeśli chcesz być na bieżąco to polub
stronę na Facebooku! 🙂

 

 

0 Replies to “Fuse – recenzja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *